Spis treści

Spis treści


Z Raportu o stanie automatyki przemysłowej 2025 przygotowanego przez Universal Robots wynika, że polskie firmy podchodzą do zagadnień takich jak automatyzacja i robotyzacja oraz sztuczna inteligencja w sposób bardzo pragmatyczny. Ponad 61 proc. respondentów z Polski deklaruje, że oczekuje wymiernych, mierzalnych efektów wdrożeń robotyki wspieranej przez AI. To wynik wyższy niż średnia dla regionu EMEA, wynosząca 53 proc. Wyniki badań i analiza trendów wskazują, że roboty współpracujące są sprawdzonym narzędziem wspierającym innowacje, konkurencyjność i ciągłość procesów produkcyjnych.

Z perspektywy Universal Robots rok 2025 pokazał potencjał polskiego rynku. Dane z raportu „Stan automatyki przemysłowej 2025” autorstwa Universal Robots, pokazują, że automatyzacja i robotyzacja dają polskim przedsiębiorstwom ogromne możliwości do zwiększania efektywności. Firmy produkcyjne wyraźnie przyglądają się możliwościom AI. Natomiast oczekiwania wobec sztucznej inteligencji w Polsce przewyższają średnią dla regionu EMEA. 

Coraz więcej cobotów

Polski rynek w 2025 roku był otwarty na automatyzację, utrzymując stabilny popyt na robotyzację, szczególnie w największych firmach produkcyjnych. Do tematu przymierzają się też firmy z sektora MŚP. W poprzednich latach wstrzymywały decyzje, a dziś coraz dotkliwiej odczuwają rosnące koszty pracy i braki kadrowe. Na te wyzwania odpowiedzią może być zastosowanie cobotów.

Raport World Robotics 2025: Industrial Robots przygotowany przez Międzynarodową Federację Robotyki (IFR) wskazuje, że motoryzacja (32 proc. nowych instalacji), przemysł metalowy (15 proc.) oraz sektor tworzyw sztucznych i chemiczny (13 proc.) nadal napędzają robotyzację na naszym rynku. Z danych rynkowych Universal Robots wynika natomiast, że w 2025 roku wyraźnie wzrosło zapotrzebowanie na coboty w sektorach tworzyw sztucznych, metalowym i spożywczym. To potwierdza rosnącą rolę robotów współpracujących w różnych branżach.

W przypadku wdrożeń cobotów w przemyśle motoryzacyjnym kluczowym kryterium pozostaje bezpieczeństwo – to w końcu rozwiązania zaprojektowane do bezpośredniej współpracy z ludźmi. Dlatego klienci bardzo szczegółowo analizują wszystkie aspekty formalne zastosowania robotów współpracujących, w pełnej zgodności z obowiązującymi przepisami i przy zachowaniu wymaganej funkcjonalności aplikacji” – mówi Tomasz Sernicki, manager ds. sprzedaży i marketingu w Drim Robotics, firmie integratorskiej Universal Robots. „Drugą kwestią jest łatwość obsługi. Na linii produkcyjnej cobot powinien pełnić rolę narzędzia: elastycznego, łatwego do adaptacji w zmieniających się warunkach, intuicyjnego w obsłudze i niewymagającego specjalistycznej wiedzy” – dodaje.

W poszukiwaniu rozwiązań całościowych

Wśród najczęściej instalowanych aplikacji IFR wymienia operacje związane z przenoszeniem materiałów (68 proc.) oraz spawanie (12 proc.). Z kolei Universal Robots zauważa rosnące zainteresowanie cobotami do kontroli jakości i paletyzacji. Te aplikacje wpisują się w trend szybkich, skalowalnych wdrożeń o stosunkowo krótkim czasie zwrotu.

„Klienci nie szukają dziś pojedynczych urządzeń, ale kompletnych rozwiązań, które realnie usprawniają końcowy etap produkcji. Przy wyborze cobotów zwracają uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo, stabilność pracy i wpływ na wydajność. Równie często także na aspekt ludzki – odciążenie pracowników przy pracy z ciężkimi produktami. Jednocześnie porządkując i automatyzując proces paletyzacji” – mówi Grzegorz Kucia, Robotics Sales Manager w Intrex.

Coraz większe zainteresowanie widać również w logistyce. Rośnie liczba projektów związanych z intralogistyką i transportem wewnętrznym, m.in. dzięki rozwiązaniom MiR, a także mobotom – mobilnym cobotom osadzonym na platformie AMR. Te rozwiązania umożliwiają maksymalną elastyczność robotyzacji i punktowe wsparcie produkcji, zgodnie z bieżącymi potrzebami.

Grzegorz Będkowski, Channel Development Manager w Universal Robots: „Wdrożenia z 2025 r. charakteryzowały się znaczną różnorodnością. Realizowaliśmy zarówno typowe dla sektora motoryzacyjnego aplikacje montażowe i systemy obsługi wtryskarek oraz maszyn CNC w branżach tworzyw sztucznych i metalowej, jak i pionierski projekt R&D dla firmy działającej w obszarze protetyki opartej na AI. Tak zróżnicowana grupa klientów pokazuje, że automatyzacja znajduje zastosowanie w coraz większej liczbie obszarów, a zapotrzebowanie na inteligentne rozwiązania przemysłowe systematycznie rośnie. Stanowi również potwierdzenie innowacyjności polskiego przemysłu, w którym nowe pomysły i nowe branże naturalnie przekładają się na nowe aplikacje robotyczne”.


Polska w regionie

Polska, jak wynika z danych IFR, z gęstością robotyzacji w przemyśle ogólnym na poziomie 81 robotów na 10 tys. pracowników (czyli wskaźnikiem określającym liczbę robotów przypadających na 10 tysięcy zatrudnionych w przemyśle), nadal pozostaje za innymi krajami w naszej części Europy – Czechami (113), Słowacją (71) czy Węgrami (88). Różnice te dotyczą zarówno sektora motoryzacyjnego, jak i produkcji poza tą branżą.

Należy jednak zauważyć, że w ciągu ostatnich pięciu lat tempo robotyzacji w Polsce było szybsze niż w innych krajach regionu. Gęstość robotyzacji w latach 2020–2024 wzrosła w naszym kraju o 56 proc., podczas gdy w Czechach było to 33 proc., na Słowacji – 20 proc., a na Węgrzech – 43 proc.

Daniel Niepsuj, CEE Sales Lead, Universal Robots: „Poziom robotyzacji w Europie – również w naszej części kontynentu – pokazuje, że polskie firmy wciąż mają duży niewykorzystany potencjał zwiększania produktywności poprzez automatyzację. Jednocześnie dobrze rozumieją korzyści z jej wdrażania. . – Optymizm ten widać także w prognozach dotyczących rynku pracy. Polscy liderzy przewidują, że do 2030 roku współpraca człowieka z cobotem stanie się standardem dla minimum 25 proc. etatów. To dowód, że rośnie świadomość roli robotów jako narzędzi wspierających pracowników.

 AI: między optymizmem a realizmem biznesowym

Z raportu Universal Robots wynika, że polskie firmy podchodzą do robotyki i sztucznej inteligencji w sposób bardzo pragmatyczny. Ponad 61 proc. respondentów z Polski deklaruje, że oczekuje wymiernych, mierzalnych efektów wdrożeń robotyki wspieranej przez AI. Co ważne, to stanowi wynik istotnie wyższy niż średnia dla regionu EMEA, wynosząca 53 proc. Jednocześnie postrzeganie długofalowego, transformacyjnego potencjału sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego pozostaje w Polsce zbliżone do ocen europejskich. W perspektywie najbliższych pięciu lat znaczącego wpływu tych technologii na swoje branże spodziewa się 35,5 proc. polskich ankietowanych. W Europie natomiast spodziewa się tego 38 proc. respondentów. To wskazuje, że różnice między rynkami dotyczą przede wszystkim oczekiwań wobec praktycznych rezultatów wdrożeń. Nie dotyczą oceny skali nadchodzących zmian technologicznych.

Wróć na górę strony