Europa wchodzi w nową fazę kształtowania gospodarki cyfrowej. Kolejne regulacje – od Data Act, przez Digital Services Act, po AI Act – tworzą spójny system zasad dotyczących dostępu do danych, transparentności technologii oraz odpowiedzialności dostawców usług cyfrowych. Firmy działające w Polsce i w całej Europie muszą dziś nie tylko dostosować swoje procesy, lecz także podjąć strategiczne decyzje dotyczące architektury danych, bezpieczeństwa informacji, wykorzystania sztucznej inteligencji i współpracy z partnerami technologicznymi. Nowe ramy prawne coraz wyraźniej wpływają na modele biznesowe. Ponadto oddziałują na inwestycje i codzienne funkcjonowanie organizacji – od sektora przemysłowego po usługi cyfrowe.
Data Act wszedł w życie 11 stycznia 2024 r., ustanawiając zasady dostępu do danych generowanych przez urządzenia i usługi. AI Act obowiązuje od 1 sierpnia 2024 r. i wprowadza ramy regulacyjne dla systemów sztucznej inteligencji. Digital Services Act obowiązuje od 17 lutego 2024 r. i reguluje odpowiedzialność platform internetowych oraz bezpieczeństwo użytkowników. Choć każde z tych rozporządzeń dotyczy innego obszaru, razem tworzą spójny system. Ma on zwiększyć bezpieczeństwo cyfrowe, ograniczyć zależność od pojedynczych dostawców technologii i zapewnić przejrzystość działania usług.
To przełomowy moment dla europejskiego rynku cyfrowego. Nowe regulacje realnie zmieniają sposób, w jaki firmy projektują swoje strategie technologiczne i zarządzają danymi. Data Act, AI Act i DSA tworzą ramy, które wymuszają większą przejrzystość i bezpieczeństwo. Organizacje, które potraktują te zmiany jako szansę, zyskają przewagę konkurencyjną w obszarze zaufania i odporności biznesowej.
Nowe obowiązki dla firm – regulacje, które zmieniają codzienność biznesu
Data Act znacząco wzmacnia prawa użytkowników do danych generowanych przez urządzenia i usługi. W praktyce oznacza to konieczność zapewnienia ich dostępności, interoperacyjności i możliwości przenoszenia między usługami chmurowymi.
AI Act nakłada na przedsiębiorstwa obowiązki związane z dokumentacją danych, oceną ryzyka oraz nadzorem nad systemami wysokiego ryzyka. Firmy muszą stworzyć procedury, które pozwolą wykazać, że stosowane modele działają w sposób bezpieczny, przejrzysty i zgodny z przepisami.
DSA z kolei wprowadza jednolite zasady funkcjonowania platform – od transparentności algorytmów, przez raportowanie zagrożeń, po odpowiedzialność za treści. To wymusza na firmach przegląd procesów, które do tej pory często traktowano jako wewnętrzną politykę, a nie obowiązek prawny.
Dane stają się strategicznym zasobem – firmy modernizują architekturę i procesy
Wprowadzenie Data Act oznacza konieczność reorganizacji całego cyklu życia danych. Firmy muszą nie tylko zapewnić ich dostępność użytkownikom, ale także zmodernizować systemy. Równocześnie dane powinny być uporządkowane, ujednolicone i możliwe do udostępnienia w bezpieczny sposób.
W praktyce oznacza to przegląd polityk zarządzania danymi, renegocjowanie umów chmurowych, budowanie nowych mechanizmów integracji i aktualizację procesów bezpieczeństwa. Wielu producentów IoT już projektuje urządzenia tak, by dane były „łatwo i bezpiecznie dostępne”, co potwierdzają analizy White & Case.
Sztuczna inteligencja wchodzi w etap dojrzałości od innowacji i pierwszych wdrożeń do regulacji. To wymaga od firm nie tylko nowych procedur, ale też zmiany kultury organizacyjnej: procesy, dokumentacja i transparentność stają się kluczowe. AI Act i Data Act redefiniuje podejście do danych – z zasobu technicznego stają się one strategicznym elementem modelu biznesowego. Firmy, które szybko dostosują architekturę i procesy, będą nie tylko zgodne z prawem, ale też lepiej przygotowane na wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji.
To zmiana, która przenika całą organizację – od działów technicznych, po prawne i operacyjne.
Sztuczna inteligencja pod nadzorem – firmy uczą się nowych standardów
AI Act to pierwsza na świecie kompleksowa regulacja systemów sztucznej inteligencji. Wymaga od firm dokumentowania danych, wprowadzania procedur bezpieczeństwa, kontroli dostawców oraz zapewnienia przejrzystości działania systemów. UE przewiduje też wysokie sankcje – nawet do 7% globalnego obrotu.
Sztuczna inteligencja wchodzi w etap dojrzałości od innowacji i pierwszych wdrożeń do regulacji. To wymaga od firm nie tylko nowych procedur, ale też zmiany kultury organizacyjnej: procesy, dokumentacja i transparentność stają się kluczowe. AI Act i Data Act redefiniuje podejście do danych – z zasobu technicznego stają się one strategicznym elementem modelu biznesowego. Firmy, które szybko dostosują architekturę i procesy, będą nie tylko zgodne z prawem. Będą też lepiej przygotowane na wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji.
To wymusza nie tylko zmiany technologiczne, ale też przesunięcia odpowiedzialności na poziomie zarządczym i operacyjnym. Dotyczy to tworzenia nowych procedur oraz powoływania ról odpowiedzialnych za nadzór nad AI.
DSA zmienia zasady gry – jeden poziom przejrzystości dla wszystkich usług cyfrowych
Digital Services Act wymaga od platform internetowych przejrzystości algorytmów, raportowania ryzyka oraz usprawnionej moderacji treści. Zmiana ma zapewnić użytkownikom większe bezpieczeństwo, a biznesowi – klarowne zasady działania. DSA łączy się z Data Act i AI Act. W rezultacie tworzy trójstopniowy system regulacyjny, który wpływa na każdy etap tworzenia usług: od projektu, przez działanie w czasie rzeczywistym, po odpowiedzialność za skutki.
Dla firm w Polsce oznacza to konieczność wdrożenia procesów, które wcześniej były jedynie „dobrą praktyką”, a dziś stają się obowiązkiem. Dotyczy to szczególnie obszarów usług cyfrowych, platform e-commerce i produktów opartych na danych.
Regulacje jako impuls do rozwoju – przewaga dla firm, które działają szybciej
Komisja Europejska podkreśla, że nowe regulacje mają wzmocnić konkurencyjność europejskiej gospodarki i uniezależnić ją od pojedynczych dostawców technologii.
W Polsce firmy coraz częściej traktują je jako możliwość podniesienia standardów bezpieczeństwa, uporządkowania danych i zwiększenia zaufania klientów. To również okazja do budowania nowych przewag – od lepszego zarządzania informacją, przez bezpieczniejsze wykorzystanie AI, po sprawniejsze dostosowanie produktów do wymogów całego rynku UE.
Przedsiębiorstwa, które zdecydują się na szybkie i świadome wdrożenie nowych regulacji, będą mogły nie tylko zapewnić zgodność, ale też zyskać przewagę technologiczną i reputacyjną. Cyfrowa niezależność staje się jednym z kluczowych elementów odporności biznesu. Jednocześnie jest kierunkiem, który w najbliższych latach będzie definiował europejski krajobraz gospodarczy.
Autor analizy jest Artur Kmiecik, Head of Cloud and Infrastructure Delivery w Capgemini Polska.


