Spis treści

Spis treści


Anthropic opublikował wyniki badania przeprowadzonego na imponującej grupie 81 tys. użytkowników AI obrazujące nastawienie do sztucznej inteligencji. Wyniki rzucają światło na to, jak technologia ta zmienia paradygmat pracy, edukacji i kierowania własnym życiem.

Badanie zatytułowane „What 81,000 people want from AI” (dostępne na stronie anthropic.com/news/81000-people-ai) zostało przeprowadzone w grudniu ub. roku i objęło użytkowników modelu Claude ze 159 krajów, komunikujących się w 70 językach (w tym 903 osoby z Polski).

To prawdopodobnie jak dotąd największe i najbardziej zróżnicowane badanie jakościowe AI. Firma wykorzystała Anthropic Interviewer — wersję modelu Claude zaprogramowaną do prowadzenia otwartych, interaktywnych wywiadów. System zadawał pytania o nadzieje i obawy, a następnie dynamicznie dostosowywał pytania uzupełniające na podstawie wypowiedzi rozmówców. Zebrany materiał został przeanalizowany przez klasyfikatory oparte na AI, które skategoryzowały dziesiątki tysięcy rozmów pod kątem celów, sentymentu i obaw.

Koniec ery „szybciej” – początek ery „lepiej”

Ciekawą obserwacją, jaka płynie z badania, jest to, że użytkownicy przestają postrzegać AI jedynie jako narzędzie do automatyzacji, a zaczynają widzieć w niej partnera. Największa grupa uczestników wywiadów (18,8%) wskazała na „doskonałość zawodową” jako swój główny cel. Nie chodzi tu o zwykłe przyspieszenie pracy, ale o delegowanie rutynowych zadań. Dzięki temu można skupić się na pracy strategicznej o wysokiej wartości i biegłości w jej wykonywaniu.

Bardzo często za dążeniem do poprawy produktywności stoi głębsza intencja odzyskania czasu dla bliskich. Aż 11,1% badanych widzi w AI szansę na wolność czasową, a 13,5% oczekuje wsparcia w logistyce dnia codziennego, co respondenci określają mianem „kognitywnego rusztowania”.

Zarządzanie złożonością czy tworzenie szans

Badanie ujawnia interesujący podział geograficzny jeśli chodzi o o oczekiwania wobec technologii.

  • Regiony rozwijające się (Afryka, Azja Południowa): tu AI jest postrzegana jako „mechanizm ominięcia barier kapitałowych”. W tych regionach staje się wyrównywaczem szans, pozwalającym budować firmy bez ogromnych nakładów na infrastrukturę.
  • Kraje rozwinięte (Ameryka Północna, Oceania): w nich AI ma przede wszystkim pomagać w zarządzaniu „kognitywnym niedoborem” i przeciążeniem informacyjnym.
  • Azja Wschodnia wyróżnia się najwyższym odsetkiem osób dążących do przemiany sytuacji osobistej (19%) oraz niezależności finansowej. Jest to często motywowane troską o rodzinę.

Ogólnie 67% uczestników badania wyraziło pozytywne nastawienie do AI, przy czym mieszkańcy krajów o niższych i średnich dochodach są znacznie bardziej optymistyczni. Z drugiej strony, obywatele Europy czy USA są mniej optymistyczni.

Światło i cień, czyli dwuznaczność AI

Anthropic wprowadza pojęcie „światła i cienia”, aby opisać napięcia towarzyszące przyswajaniu technologii.

Pierwszy taki przykład dotyczy zdolności uczenia się. O ile 33% badanych chwali AI za wsparcie w nauce, 17% obawia się utraty umiejętności samodzielnego myślenia. Edukatorzy zgłaszają obserwowanie atrofii kognitywnej u studentów niemal trzykrotnie częściej niż przeciętny użytkownik.

Innym spornym polem jest pożądana przez większość oszczędność czasu. Choć 50% respondentów doświadczyło realnej oszczędności czasu, to może on być pozorny. 18% wskazuje bowiem na pojawiający się efekt „bieżni”. Można to raczej nazwać syndromem chomika biegającego w kołowrotku. Wtedy oczekiwania w pracy rosną tak szybko, że użytkownicy muszą „biec coraz szybciej, by zostać w tym samym miejscu”.

Dwuznaczny charakter ma też relacja z AI. Buduje ona bowiem wsparcie emocjonalne czy zależność? AI staje się bezpieczną przystanią bez oceniania dla 16% badanych. Z drugiej strony 12% obawia się, że algorytmy zastąpią autentyczne ludzkie więzi. I tu cytat z wywiadu z polskim użytkownikiem AI: „Sztuczna inteligencja powinna mieć jeden cel: przekonywać ludzi, by rozmawiali z prawdziwymi ludźmi, a nie z AI – aby uniknąć popadania w jednostronne więzi emocjonalne, w których czujemy się blisko czegoś, co tak naprawdę nie jest w stanie nas poznać”.

„Podatek od weryfikacji”

Z perspektywy biznesowej najbardziej palącym problemem pozostaje nierzetelność (unreliability), na którą wskazało 26,7% badanych. Halucynacje i błędy generują tzw. „podatek od sprawdzania faktów” (fact-check tax) – zamiast uwalniać uwagę, AI zmusza do permanentnej czujności. Dodatkowo, w zawodach o wysokiej odpowiedzialności jest to sygnalizowane dwukrotnie częściej niż średnio.

Równie istotnym lękiem jest kwestia gospodarki i miejsc pracy (22,3%). Obawa przed wypchnięciem z rynku pracy jest najsilniejszym powodem negatywnego nastawienia do AI. Użytkownicy często używają metafory koni, które w dobie rewolucji przemysłowej zostały zastąpione przez samochody. Obawiają się, że tym razem to ludzie staną się owymi „końmi”.

Oczywiście, jak zawsze, kiedy jedni się martwią – inni się cieszą. Wśród cytatów z wywiadów, które wybrali autorzy omówienia jest na przykład i taki, respondenta z Polski: „Nie znam się na programowaniu na tyle dobrze, żeby tworzyć duże projekty… Otworzyłem aplikację, opisałem zadanie, dałem Claude’owi zielone światło – i w ciągu 30 minut miałem pierwszy prototyp strony internetowej. Przez dwie godziny chodziłem z głupim uśmiechem na twarzy, zdając sobie sprawę, że otworzyły się przede mną możliwości, których granic jeszcze w pełni nie rozumiem… Albo z Claude’em za 100 dolarów, albo wcale.”

Wróć na górę strony