Jak wynika z raportu Global Cybersecurity Outlook 2026 opublikowanego przez World Economic Forum, 87% firm wskazuje podatności związane ze sztuczną jako jedno z najszybciej rosnących cyberzagrożeń. To szczególnie poważne wyzwanie dla środowisk przemysłowych. Tam wiele systemów operacyjnych projektowano z myślą bezpieczeństwie fizycznym, a nie o zabezpieczeniach cyfrowych. Jak zatem budować odporność? Trzeba to robić, mierząc się z nowymi zagrożeniami.
Konwergencja IT, OT i IoT otwiera infrastrukturę krytyczną na nowe wektory ataku. Cyberprzestępcy coraz częściej koncentrują się na sieciach operacyjnych i usługach kluczowych dla funkcjonowania społeczeństwa, a nie wyłącznie na danych.
Dla organizacji działających poza tradycyjnym środowiskiem biurowym zmiana ta ma bezpośrednie konsekwencje. Operacje terenowe – obejmujące m.in. sektor energetyczny, transport, służby publiczne czy usługi przemysłowe – w coraz większym stopniu opierają się na urządzeniach podłączonych do sieci. Również korzystają z danych przetwarzanych w czasie rzeczywistym oraz mobilnym podejmowaniu decyzji. Wraz ze wzrostem wzajemnych powiązań technologii operacyjnych cyberzagrożenia wykraczają poza klasyczne systemy IT.
W stronę odporności operacyjnej
Zmieniający się krajobraz zagrożeń wpływa również na sposób, w jaki organizacje definiują cyberodporność. Coraz rzadziej oznacza ona wyłącznie zapobieganie naruszeniom bezpieczeństwa. Coraz częściej chodzi o zdolność do bezpiecznego i niezawodnego kontynuowania działalności nawet w sytuacji zakłóceń. W środowiskach, w których przestoje są niedopuszczalne – takich jak sieci energetyczne, systemy transportowe czy służby ratunkowe – cyberbezpieczeństwo staje się nierozerwalnie związane z ciągłością operacyjną.
Cyberodporność nie jest już definiowana wyłącznie przez poziom ochrony centralnych systemów IT. Coraz większe znaczenie ma bezpieczeństwo i niezawodność technologii wykorzystywanych bezpośrednio w terenie, tam gdzie podejmowane są kluczowe decyzje i realizowane są podstawowe usługi
Środowiska przemysłowe i terenowe stawiają w tym kontekście szczególne wyzwania. Wiele systemów operacyjnych projektowano przede wszystkim z myślą o niezawodności i bezpieczeństwie fizycznym, a nie o zabezpieczeniach cyfrowych. Dlatego pozostają one w użyciu przez dekady. Operatorzy infrastruktury krytycznej często nie mogą pozwolić sobie na wyłączenie systemów, by przeprowadzić szeroko zakrojone modernizacje. Oznacza to, że nowe mechanizmy bezpieczeństwa muszą współistnieć ze starszymi technologiami. Powinny jednocześnie zapewniać nieprzerwane świadczenie usług.
Odporność na krawędzi systemu
Równocześnie skala cyberprzestępczości nadal rośnie. Dane branżowe wskazują, że w 2025 roku odnotowano rekordową liczbę aktywnych grup ransomware. Odnotowano też znaczący wzrost liczby ofiar ataków. Wraz z rosnącą organizacją i uporczywością cyberataków zwiększa się ich wpływ operacyjny. To wzmacnia potrzebę budowania systemów zdolnych do funkcjonowania mimo zakłóceń, a nie wyłącznie zapobiegania incydentom.
W rozproszonych środowiskach operacyjnych odporność coraz częściej zależy od zaufanej technologii działającej na brzegu infrastruktury. Pracownicy terenowi korzystają z połączonych urządzeń, aby uzyskiwać dostęp do danych, koordynować działania i podejmować decyzje w krytycznych momentach. Gdy takie punkty końcowe przestają działać – niezależnie od tego, czy przyczyną jest incydent bezpieczeństwa, utrata łączności czy trudne warunki środowiskowe – ryzyko operacyjne szybko rośnie. Zapewnienie niezawodności i bezpieczeństwa na poziomie urządzenia staje się więc podstawowym elementem cyberodporności w terenie. Przykładem takiego budowania odporności mogą być chociażby rozwiązania dostarczane przez Getac Technology Corporation. To wzmacniane technologie mobilne (np tablety czy laptopy), użytkowane w sektorze obronnym, energetyce czy przemyśle. Wszystko zgodnie z zasadą, że organizacja będzie tak odporna, jak odporne jest jej najsłabsze ogniwo.


