72% firm w regionie EMEA uznaje rozwój narzędzi bazujących na sztucznej inteligencji za priorytet strategii IT na najbliższe 18 miesięcy – wynika z badania Red Hat. Jednocześnie aż 91% firm przyznaje, że ich pracownicy korzystają z narzędzi AI poza formalnymi ramami organizacji. Czy shadow AI zostanie z nami na dłużej?
Samo mówienie o technologii nie sprawi, że sztuczna inteligencja zmieni biznesowe zasady gry. „Red Hat Survey Project 2025” wskazuje, że choć przedsiębiorstwa są już na etapie wdrażania AI, to skala i tempo tych działań wciąż pozostają ograniczone. Co czwarta firma w regionie EMEA (26%) znajduje się obecnie w fazie przygotowań do wdrażania sztucznej inteligencji, a kolejne 34% przedsiębiorstw jest na etapie poszukiwania konkretnych zastosowań AI, testując jej potencjał w wybranych obszarach działalności.
Tylko 7% podmiotów deklaruje, że ta technologia już teraz realnie przekłada się na wymierną wartość biznesową.
Dlaczego? W wielkim skrócie to pokłosie braku kompetencji, odizolowania AI od IT, i niejasne ROI
Wśród najczęściej wymienianych barier w skalowaniu sztucznej inteligencji w firmach z regionu EMEA, na pierwszym miejscu znalazł się brak współpracy między zespołami rozwijającymi narzędzia AI a działami IT. Na problem silosów organizacyjnych zwróciło uwagę 30% ankietowanych przedsiębiorstw. Rozdzielenie kompetencji, danych i procesów pomiędzy różne zespoły utrudnia płynne przechodzenie od projektów eksperymentalnych do rozwiązań wykorzystywanych na szerszą skalę oraz ogranicza możliwość spójnego zarządzania środowiskiem AI w firmie.
Do kolejnych wyzwań należą wysokie koszty wdrożenia i utrzymania rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji (29%), obawy o bezpieczeństwo i prywatność danych (28%) oraz trudności z integracją modeli AI z istniejącymi w firmie systemami IT (27%). Co czwarta firma zwraca również uwagę na problemy z przejrzystością modeli AI oraz brak jasnych kryteriów oceny zwrotu z inwestycji (ROI), co utrudnia uzasadnianie projektów AI z perspektywy biznesowej. W efekcie, nawet tam, gdzie technologia jest dostępna, decyzje o jej dalszym rozwijaniu często napotykają na bariery organizacyjne i finansowe.
Wojciech Furmankiewicz, dyrektor Red Hat ds. technologii i rozwiązań w regionie Europy Środkowo-Wschodniej: Ograniczenia we wdrażaniu AI mają również wyraźny wymiar kompetencyjny, choć sprowadza się on nie tyle do braku specjalistów, co niedoboru konkretnych kompetencji w obszarze AI w firmach. Połowa przebadanych przez Red Hat przedsiębiorstw wskazuje na problem z łączeniem sztucznej inteligencji z danymi gromadzonymi w firmach. Niewiele mniej, bo 48% podmiotów dostrzega wyzwanie w efektywnym wykorzystaniu możliwości AI, a 46% nie wie, jak w praktyce wykorzystywać agenty AI. Dane te pokazują, że ważną barierą pozostają kompetencje wdrożeniowe i operacyjne, a nie sama dostępność technologii.
Konsekwencją rozdźwięku między ambicjami biznesowymi a rzeczywistym tempem wdrażania sztucznej inteligencji w firmach jest rosnące zjawisko tzw. shadow AI. Tak jak spopularyzowane w ostatnich latach hasło shadow IT odnosiło się do nieautoryzowanego korzystania przez pracowników ze sprzętu lub oprogramowania poza kontrolą działów IT, tak shadow AI oznacza wykorzystywanie narzędzi sztucznej inteligencji, takich jak popularne i bezpłatnie dostępne duże modele językowe poza formalnymi ramami organizacji. Aż 91% podmiotów w regionie EMEA przyznaje, że ich kadra korzysta z narzędzi AI bez spójnych zasad i nadzoru firmy. W dwóch przypadkach na pięć (42%) proceder ten obejmuje całą organizację, a 38% firm dostrzega go w określonych zespołach. Tylko 9% przedsiębiorstw deklaruje, że utrzymuje całkowitą kontrolę nad użyciem sztucznej inteligencji przez swoich pracowników.
Skala zjawiska shadow AI pokazuje, że zapotrzebowanie na rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji w codziennej pracy wyraźnie wyprzedza tempo, w jakim firmy są w stanie wdrażać je w sposób uporządkowany.


