Spis treści

Spis treści

Sundar Pichai, CEO Google, poinformował, że 75% nowego kodu w Google generuje AI.

IL.: Gemini

We wpisie na blogu Google z okazji zbliżającej się tegorocznej edycji konferencji Cloud Next, Sundar Pichai, CEO Google i Alphabet, ogłosił przejście do nowej fazy cyfrowej transformacji – ery agentycznej Gemini. W pierwszej kolejności Google testuje zmiany na sobie – dziś AI generuje większość oprogramowania powstającego w firmie.

Platforma Gemini centrum kontroli flot agentowych

Kluczowym punktem narracji szefa Google jest wprowadzona w ub. roku Gemini Enterprise Agent Platform. Jak podkreślił Sundar Pichai, wyzwanie biznesowe nie brzmi już „czy możemy zbudować agenta?” tylko: „jak zarządzać tysiącami agentów?”. Nowa platforma służyć ma jako „tkanka łączna” i centrum dowodzenia, pozwalając firmom na bezpieczne budowanie, skalowanie i optymalizację swoich flot agentów AI. Rozwiązanie to szybko się upowszechnia, według CEO Google liczba płatnych aktywnych użytkowników Gemini Enterprise wzrosła w pierwszym kwartale o 40%.

Aby sprostać wymaganiom infrastrukturalnym, Google wprowadza swoją ósmą generację jednostek TPU (Tensor Processing Units) w dwóch wariantach. TPU 8t przeznaczony trenowania modeli, posiada trzykrotnie większą moc obliczeniową niż poprzednia generacja (Ironwood) przy dwukrotnie wyższej wydajności energetycznej. TPU 8i zaprojektowany do obsługi wnioskowania, łączy 1152 procesory TPU w jednym podzie, co znacznie skraca opóźnienia. Posiada trzykrotnie więcej pamięci SRAM wbudowanej do zwiększenia przepustowości, co pozwala na uruchamianie milionów agentów.

Google jako „klient zero”

Sundar Pichai przedstawił również efekty testowania własnych technologii wewnętrznie, w samym Google, przed udostępnieniem ich rynkowi.

Trwa wielka zmiana procesu wytwarzania oprogramowania. Obecnie aż 75% nowego kodu w Google generuje AI (wzrost z 50% jesienią ubiegłego roku). Dzięki współpracy agentów i inżynierów, złożone migracje kodu przebiegają sześciokrotnie szybciej niż rok temu.

Z kolei agenci bezpieczeństwa w centrum operacji bezpieczeństwa (SOC) skrócili czas neutralizacji zagrożeń o ponad 90%. W dziale marketingu uwijają się oczywiście jeszcze inni agenci, którzy o 70% szybciej przygotowują kampanię, co zaowocowało 20-procentowym wzrostem konwersji.

Wpis Sundara Pichaia daje wyobrażenie, jak radykalnie zmienia się proces tworzenia oprogramowania. Następuje przejście do „agentowych przepływów pracy”. Google odchodzi od prostego generowania fragmentów kodu na rzecz „agentic workflows”. Inżynierowie przestają być wyłącznie twórcami kodu, a stają się „dyrygentami” w pełni autonomicznych cyfrowych grup zadaniowych. Polega to na uruchamianiu wyspecjalizowanych agentów, którzy realizują kompleksowe zadania programistyczne.

Praktycznym testem efektywności tej metody była niedawna, niezwykle złożona migracja kodu. Dzięki współpracy inżynierów z agentami proces ten został ukończony sześciokrotnie szybciej niż było to możliwe jeszcze rok.

Skrocenia ulega prototypowanie. Sundar Pichai napisał, że nowa aplikacja Gemini na system MacOS powstała dzięki agentowej platformie programistycznej o nazwie Antigravity. Zespół programistów był w stanie przejść od koncepcji do działającego prototypu natywnej aplikacji w języku Swift w ciągu zaledwie kilku dni.

AI w Google nie tylko pisze kod, ale również dba o jego bezpieczeństwo. Firma wykorzystuje agentów opartych na modelu Gemini, takich jak CodeMender. Ich zadaniem jest nie tylko znajdowanie, ale przede wszystkim samodzielne naprawianie krytycznych luk w oprogramowaniu.

Wróć na górę strony